wtorek, 30 maja 2017

Wspomnienie weekendu

Końcówka maja sprawiła nam wspaniałą pogodową niespodziankę. Po tych okropnych zimnych, wietrznych, niemalże jesiennych dniach, wreszcie można poczuć powiew lata. Grube ubrania poszły w odstawkę, a naprędce trzeba było wystawiać letnie. Korzystamy w pełni z tego czasu: lody, grille, spacery, spacery, spacery.
W ostatni weekend wybraliśmy się do poznańskiego Ogrodu Botanicznego, który o tej porze roku jest najpiękniejszy: pachnący i kolorowy. Spacer wśród cieni drzew pełnego świergotu, obok ochładzających fontann był prawdziwą przyjemnością. Jak zawsze zakończyliśmy go w ogrodowej kawiarni na lodach.


Nasz weekend to też leniuchowanie w ogródku u babci. Chociaż moja starsza raczej nie leniuchowała, ciągle w ruchu: skakanie na trampolinie, huśtawka (w Wielkopolsce mają irytujący zwyczaj mówienia "huźdawka" i "huźdać"), wykonywanie piaskowo - wodnych mikstur czy też moczenie się pod ogrodowym wężem.


Ciepło, przyjemnie, wakacyjnie...

2 komentarze:

  1. Wciąż nas gdzieś gna a ogrodu botanicznego w Poznaniu, chociaż tak blisko jeszcze nie odwiedziliśmy.
    Fajnie, że wróciłaś :)) I jakie radosne zmiany :D

    OdpowiedzUsuń