piątek, 7 lipca 2017

Wakacyjny, nostalgiczny obiad

Wakacje trwają w najlepsze, a ja z nostalgią wspominam swój pobyt we Włoszech sprzed kilku lat, opiekę nad sympatyczną „nonną” i smaki włoskiej kuchni, w której tajniki wprowadzały mnie córki owej „nonny”.
Wyciągnęłam jeden z drogocennych przepisów i zrobiłam makron z sosem mięsnym. Taka szybsza, prostsza wersja ragu alla bolognese.




Pół kilo zmielonej łopatki podsmażyłam na oliwie z oliwek (tylko extra vergine i żadna inna, jak mawiały „moje” Włoszki), dodając przyprawy do mięs Knorra. Zmieliłam w cudownym Boschu 2 marchewki, cebulę, 3 ząbki czosnku, sporo sedano (czyli selera naciowego) i jak mięso było przyrumienione dodałam warzywa. Po kilkunastu minutach dodałam połowę butelki passaty, trochę wody.  Tak mi pyrkotało jakąś godzinę.
Następnie podałam z cienkim makaronem, świeżą bazylią (niesamowicie zmienia smak potraw) oraz serem grana padano.



Pycha. 


Zabrakło jeszcze włoskiego wina, ale karmię piersią i zrezygnowałam na ten czas ze wszelkiego alkoholu. 

Na koniec kilka kolaży z moich podróży rowerem, autobusem, pociągiem po Toskanii.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz