piątek, 15 czerwca 2018

Zumba i dzieci.

Fitness z dzieckiem? Pewnie. Tym bardziej, że na świeżym powietrzu.
Lubię takie wakacyjne akcje.
Pilates pod chmurką czy zumba na trawie. Świetna sprawa.
A dziecię najmłodsze pilatesuje się obok na kocyku albo wchodzi na moją matę lub na mnie, stając się dodatkowym, ale jakże słodkim obciążeniem. Starsze natomiast albo ćwiczy, albo bawi się z koleżankami w pobliżu.
Jednak moje odkrycie to przede wszystkim zumba.
Zumba powoduje niesamowite wydzielanie endorfin.
A że kroki za trudne, to co z tego. Moja a la zumba daje mi dużo radości:).
A jak wyzwala kobiecość w kobiecie... Polecam:)

czwartek, 7 czerwca 2018

Nasze przedsezonowe wakacje

Nie lubię jeździć nad morze w wakacje. Nie lubię tłumów. Nie lubię smrodu papierosów zza parawanu obok. Nie znoszę kiczowatych straganów. Nie, nie, nie. Dlatego, jeśli mam możliwość wybieram morze poza sezonem, choćby na kilka dni.
Uwielbiam ten moment, gdy przede mną nagle pojawia się niezmierzona, błękitna przestrzeń.
Uwielbiam puste plaże rankiem...
i wieczorem.

poniedziałek, 14 maja 2018

To już 6 lat...

Kolejne urodziny za nami. Maja skończyła 6 lat. Duża z niej dziewczyna.
Jaka jest sześcioletnia Maja?
Odważna - nie boi się pytać obcych ludzi, jeśli coś ją zainteresuje.
Towarzyska, ale i samotnik.
Mądra.
Ma doskonałą pamięć (np. co usłyszy w audiobooku, to zapamiętuje. Ostatnio zaskoczyła mnie pytaniem o zegar biologiczny. To z genialnej książki M. Witkiewicz "Lilka i wielka afera")
Szybko się wścieka jak coś jej nie wychodzi.
Wysportowana (niemordowanie skacze na trampolinie, wspina się na drzewa, codziennie jeździ na rowerze)
Ciekawa wszystkiego.
Lubi zabawy plastyczne - dużo rysuje, sama wymyśla różne masy z dodatkiem mąki ziemniaczanej + cokolwiek co przyjdzie jej do głowy, lubi książki (choć nauka czytania idzie jej opornie).
Nie lubi jeść.
I tyle o Mai, choć można o niej mówić i mówić:)

piątek, 11 maja 2018

Nasze majowe.

W Tatrach na majówce byłam raz i to wystarczy, kilka lat temu. Uwielbiam Czerwone Wierchy, schronisko na Hali Kondratowej, Murowaniec, Zawrat - całkiem ciekawy. Tęskni mi się. Jednak na majowe tam nie pojadę. Szkoda nerwów w tych korkach.
Innym razem powrócę:)
Tegoroczne majowe było bardzo wielkopolskie.
Ogródkowe pierwsze razy - smak arbuza i piasku:)

środa, 2 maja 2018

Pierwsze urodziny Róży.


Pierwsze urodziny, najważniejsze, potem jeszcze osiemnastka i pozostałe nie mają aż takiego znaczenia. Dzień urodzin, a właściwie dzień przyjęcia urodzinowego był wyjątkowy. To dzień radości, ale i wspomnień, jak również porównań...
Przyjęcie było bardzo kameralne, w rodzinnym gronie, tradycyjnie (urodziny Mai) w ogródku babci.

sobota, 28 kwietnia 2018

Zwykły dzień.

Wczoraj Róża skończyła roczek. Nie biły dzwony, nieba nie rozświetliło 1000 fajerwerków. Spędziłyśmy zwyczajny dzień.
Rano zakupy, po drodze plac zabaw. Róża bardzo lubi place: huśtawki, karuzele, zjeżdżalnie.
Następnie wspólne śniadanko. Ostatnio polubiła jajecznicę i chlebek z delikatną wędlinką.
O 11 drzemka. A ja miałam chwilę dla siebie.