środa, 16 października 2019

Taką jesień lubię...

Każda pora roku ma swój urok. Trzeba tylko umieć go dostrzec. Docenić. Wykorzystać. 
Jesień zamyka nas w domu? Wykorzystajmy to. Niech nasza przestrzeń będzie magiczna. Zapalmy świece, wyciągnijmy ciepłe koce i stosy poduszek, przygotujmy ciekawe książki, poeksperymentujmy z przepysznymi herbatami (ostatnio wyszła mi rewelacyjna) lub przepisami na ciasta (jak na razie jestem wierna śliwkowemu).
 A może małe przyjęcie, spotkanie towarzyskie? U nas październik obfituje w przeróżne miłe spotkania.
Tegoroczna jesień zapowiada się u nas ciekawie pod względem różnych gier karcianych i planszówek i to nie tylko z dziećmi.
W tym miesiącu zmieniłam pracę na nową, więc wieczorami nareszcie mam czas dla dzieci i dla siebie. Jak to jest wspaniale nie przynosić pracy do domu:)
Zatem w jesienne wieczory dalej śledzę przygody Jacka Reachera. 
Jeśli jednak nie chcemy jesienią zamykać się w domu, można wykorzystać zdarzające się jeszcze ciepłe dni na ognisko lub pikniki w lesie (których jestem fanką).
A może przy okazji pozbierać kasztany i kolorowe liście póki jeszcze są?
A potem powygłupiać się wieczorem z dziećmi.
Jesienią można chodzić częściej do kina, teatru, oglądać filmy w domu. Można właśnie zrobić sobie domowe kino: zorganizować projektor, duży ekran, pyszne przegryzaki i dobry grzaniec.
Jest tyle możliwości, wystarczy tylko chcieć.
I jak tu nie lubić jesieni?

poniedziałek, 30 września 2019

Jesienny balkon

To ostatnie chwile, by nacieszyć się balkonem. Korzystam więc póki mogę. Tym bardziej, że kilka słonecznych dni sprzyjało wypoczywaniu w tym moim przydomowym mini ogródku.
Pozbyłam się kilku przejrzałych kwiatków, zostawiłam pelargonie, które jeszcze pięknie kwitną, a dosadziłam za to trochę wrzosów. Do tego musztardowe poduchy i klimacik na powitanie jesieni zrobił się idealny.
 
  A potem wpadło dziecię i pożarło jesienną aranżację:)
 
Jestem właśnie na etapie zmiany pracy, więc te trochę wolnego czasu poświęcam na cykl książek Lee Child'a. Tak że początek jesieni spędzam z Reacherem. Milutko:)