Dziś wyciągnęłam ją z pawlacza i hehe, ubierałam cały dzień, zajmując się w międzyczasie Mają i robiąc milion innych rzeczy. Dlatego tyle zeszło:)
Mała choineczka ze względu na brak miejsca. No i sztuczna, bo i tak zaraz wyjeżdżamy. W zeszłym roku mieliśmy prawdziwą, jak wróciliśmy, to, mówiąc eufemistycznie, już nie była taka piękna...
Ale ta ubrana w moje mini dziełka:)
Wczoraj zostałam zaproszona przez
Agę do zabawy:
Co zrobię, aby święta były jeszcze bardziej magiczne?
Ano, zrobiłam już co nieco: wystrój wnętrza, ręcznie robione ozdoby, chińszczyzna ograniczona do niezbędnego minimum, własne kulinarne rękodzieła, jak np. już zrobione pierniczki. świąteczna muzyczka w tle, dużo uśmiechów, dużo prezentów (też ręcznie robionych):) Pozostałe rzeczy będę wymyślać na bieżąco...:) Aha, postaram się być miła dla otoczenia:)
Do dalszej zabawy zapraszam:
Eulalię -
http://werandaeulalii.blogspot.com/
Bidibi -
http://pomidorkikoktajlowe.blogspot.com/
A zasady są takie:
trzeba umieścić powyższy obrazek w swoim poście, odpowiedzieć na pytanie i wytypować kolejne osoby.
Miłej zabawy, miłego wieczoru.
P.s. Wciąż liczę na śnieg w moim Pyrkowie:) Choć właściwie zaraz jedziemy na drugi koniec Polski, a tam napadało:)