Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co robić z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co robić z dzieckiem. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Zostaliśmy w domu...

Ostatni wpis sprzed dwóch miesięcy - naprawdę nie chciało mi się ostatnio nic pisać... Sytuacja jest jaka jest i pewnie będzie gorzej. Trzeba po prostu to przetrwać. Aż trudno uwierzyć, że dopiero co bawiliśmy się jak dzieci na saneczkach, nartach, podziwialiśmy polską przyrodę zimową porą, a tu takie rzeczy. Eh...
Życie potrafi człowieka w jednej chwili przytłoczyć, ale...
- zrezygnowałam z telewizji, przestałam włączać radio i jest zdecydowanie lepiej. Od czasu do czasu wchodzę na gov.pl.
I żyję życiem domowym: lekcje, zabawa, wieczorne rozrywki: Teatr TV, Netflix, Empik Premium i takie tam. 
Życie dalej się kręci, inaczej, dziwniej, ale... człowiek się przyzwyczaja. Najbardziej brakuje mi kontaktu z przyrodą, wypraw do lasu, wycieczek rowerowych po pięknej Wielkopolsce i ogródka babci. Jak ja zazdroszczę w tym czasie wszystkim, którzy mają ogródek...:(
Staram się jednak mimo wszystko cieszyć tym, co mam: nadal pracuję (zdalnie) - nie stoję w miejscu, rozwijam się, moja rodzina bliższa i dalsza jest zdrowa, mam balkon:), chodzimy na spacery (dla zdrowia) - choć to stresujące, bo "człowiek człowiekowi wilkiem" i to omijanie się szerokim łukiem jest takie depresyjne. A jak zobaczyłam mojego ulubionego listonosza, zawsze wesoło pogwizdującego - tym razem w maseczce, to złapałam doła. Już nie gwizdał... Tak, zdarzają mi się takie chwile, a także napięcia z moimi dziewczynami, ale trzymamy się, nie poddajemy i umilamy sobie życie jak się da w tym trudnym czasie.
Jeszcze przed restrykcjami: wyprawy do lasu i topienie marzanny:
Spacery po osiedlu, poszukiwanie oznak wiosny i zabawy podwórkowe:
Codzienne rytuały, czyli: lekcje (Rózia domaga się też zadań dla siebie), kawka, sprzątanie:
I milion pomysłów na spędzanie czasu w domu. Oczywiście komputer, tablet i bajki w tv też u nas goszczą, ale oprócz tego:
- czytamy:
- malujemy (dorośli wieczorami):
- gotujemy (do Mai należą zdrowe śniadania, do Różyczki - słodkie kolacje):
- eksperymentujemy:

- plażujemy, oglądamy, przebieramy się, wracamy do zabaw retro i deserkujemy się:
- i dużo czasu spędzamy na balkonie:
Plus milion innych rzeczy...

czwartek, 6 czerwca 2019

Wypasiony prezent na Dzień Dziecka

Wypasiony prezent na Dzień Dziecka - smartfon, tablet, ogromny zestaw lego? A może ...
... po prostu czas, wspólny czas.
Gdyby przeliczać godziny na pieniądze, to miniony weekend był kosztowny.
Zaraz po śniadaniu wybraliśmy się na przejażdżkę tramwajem do zoo. W naszej sytuacji samochód to najprostszy i najszybszy środek lokomocji. Dlatego sama podróż tramwajem to już atrakcja. Różyczka jechała nim pierwszy raz w życiu.
W Poznaniu są dwa ogrody zoologiczne: Stare i Nowe Zoo. Kiedyś w Starym Zoo były m.in. słonie, lwy, tygrysy, dziś pozostały po nich zabytkowe pawilony. Jest za to wiele mniejszych zwierząt, m.in. surykatki, lemury, osły, świnie, króliki, przeróżne ptaki, gady i płazy. Jest też oblegany przez dzieci plac zabaw i mini park linowy. Stare Zoo to jedno z poznańskich miejsc, które bardzo lubię.
Uroczy zakątek z pachnącymi ziołami - dla mnie rewelacja.
Mnóstwo kwiatów, romantyczne mostki i jeziorka. 
Warto się zapoznać z historią Starego Zoo, bo jest naprawdę ciekawa.
Druga część naszego Dnia Dziecka to wyprawa na poszukiwanie skarbów. W tę zabawę siłą rzeczy była zaangażowana starsza córka, choć skarb dostał się w ręce obu.
Wskazówki z zagadkami i rebusami doprowadziły do kawałków starej mapy, dzięki której odnalezienie skarbu stało się proste.
 Tak naprawdę zawartość skrzynki była mniej istotna od samego poszukiwania prezentu. Wrzuciłam do niej jednak kilka drobiazgów, o których wiedziałam, że spodobają się dziewczynom: wachlarze, tatuaże, gra na rzepy, jojo, lupa do oglądania robaczków, pendrive z ukochanym audiobookiem.
Starsza córka po dziś dzień wspomina Dzień Dziecka sprzed czterech lat, kiedy to ona jechała pierwszy raz tramwajem.
Chcąc nie chcąc kolekcjonujemy raczej przeżycia niż rzeczy, choć niektórzy uparcie próbują skupiać się na tym ostatnim. To jedynie przeżycia mogą nas zasmucić lub uszczęśliwić, to one na długo zostają w naszej pamięci, a czasem i na zawsze.
Mam nadzieję, że ten dzień zostanie na długo w pamięci moich córek.

środa, 29 maja 2019

Piękna Wielkopolska - Szachty

Na południu Poznania znajduje się przepiękne miejsce - Szachty, zwane też Gliniankami. To około 40 stawów, które zostały po starych cegielniach z końca XIX wieku. Dziś to urocze miejsce spacerowe. Mnóstwo alejek, ławek i punktów widokowych sprawia, że Poznaniacy coraz liczniej spędzają tu czas. I my też często wybieramy tę okolicę organizując nasze wyprawy rowerowe.
Ostatnio zbudowano nawet wieżę, z której rozpościera się niesamowity widok.
Aż trudno uwierzyć, że to część dość dużego miasta. 
Można się tu zrelaksować, obserwując naturę. Poniżej młodsza córa obserwuje pracowite mrówki.
Ta niebieska woda wprowadza taki wakacyjny klimat.
Czasami jadamy tu weekendowe drugie śniadania. W takim otoczeniu smakują wyjątkowo.