Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowana na biało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowana na biało. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 marca 2014

Kącik w salonie

Muszę nadrobić zaległości blogowe, ale pogoda jest taka, że zniechęca do siedzenia przed komputerem. No, a poza tym: praca, żłobek, dom. Dobrze, że dzień robi się coraz dłuższy, a słońce dodaje energii.
Dziś właśnie obfotografowałam słoneczną kuchnię (+drobne zmiany) oraz salon, w którym dokonałam małego przemeblowania. Poprzesuwałam trochę meble i myślę, że kącik kawowy znalazł się w lepszym miejscu niż poprzednio.


Wczoraj odkryłam w mojej okolicy ciekawy sklep AGD. Trafiłam tam na taką oto tacę.

I oczywiście nie omieszkałam dokonać pewnej modyfikacji. Po przemianie taca wygląda uroczo, nieprawdaż?:)


Te cudnie pachnące świece też dorzuciłam do koszyka. No i znalazło się coś jeszcze, ale to już w kuchennym poście.
Na razie życzę miłego popołudnia.
My, jak Majuś wstanie, jemy obiadek i lecimy na spacer:)
eva

piątek, 29 listopada 2013

Kuchnia numer 2, malowana na biało.

Dziś pokazuję migawki z trochę większej kuchni, którą w wakacje własnoręcznie malowałam na biało. Moim marzeniem jest biała kuchnia z Ikea, ale z oczywistych powodów - finanse, musiałam pozostać przy kuchni jaką zastaliśmy po zakupie mieszkania. Starałam się choć trochę upodobnić ją do ideału.
Jest zdecydowanie lepiej niż było, prawda?
Nie mogę tylko patrzeć na podłogę, ale to już prawdopodobnie na wiosnę nastąpi zmiana.
Zatem zapraszam w kuchenne progi.

Na początku był ten haftowany obrus.


Potem wyszukałam na allegro gałeczki.


 Następnie zakupiłam farbę i przystąpiłam do dzieła.



Kuchenne gadżety.




A tak wyglądała kuchnia przed zmianami.


I obecnie.



I taką bardzo lubię.
Pozdrawiam was serdecznie.
Jak dobrze, że już weekend.
eva