Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2013

Niedzielne przedpołudnie

Wszyscy wyglądamy wiosny. Takie cudne słońce świeci od kilku dni na błękitnym niebie. Wydawać by się mogło, że to już.... że wiosna, ale śnieg rozwiewa nasze płonne nadzieje. W wielu domach wiosnę przywołuje się kwiatami i dekoracjami, bo święta już za 2 tygodnie. Aż trudno uwierzyć, że ten czas tak szybko mknie.
W moim (tymczasowym) domku też wiosna wygląda z kątów. Ptaszki przysiadły na parapecie, kwiaty na stole. Jednak dziś chciałabym pokazać moją wczorajszą radosną twórczość. Oj, długo zbierałam się do niego i zebrać się nie mogłam. Ale już jest, pojawił się w ciągu jednego wieczoru:)










A teraz pobuszuję chwilę w necie, przyszykuję śniadanko dla Majuś, która się lada chwila obudzi i pójdziemy na przedwiosenny spacerek. A tymczasem zapraszam jeszcze na przedpołudniową kawkę:) Miłego dnia!

niedziela, 2 grudnia 2012

Na łonie natury...

 Tak, jak sygnalizuje tytuł posta, dzisiejsza niedziela była wybitnie pod znakiem natury. Po pierwsze wycieczka do palmiarni. Jest to cudowne miejsce, do którego uciekam w zimne, szare dni. Zieleń, piękne roślinki i przede wszystkim ciepełko pozytywnie mnie ładują na jesienno - zimowy czas. Aczkolwiek muszę zaznaczyć, że wyjątkowo tegoroczna jesień była dla mnie piękna. Szaro, buro i ponuro? - niee, nie z moją córą. To jej pierwsza jesień. Moje postrzeganie świata zmieniło się diametralnie. Spacer w wietrzny, deszczowy dzień - staje się cudownie przyjemny, gdy widzi się zachwyt córy oglądającej spadające kropelki.
Wracając do palmiarni - Maja była zainteresowana dosłownie wszystkim. Próbowała badać to i owo rączkami,  buźką też się zdarzyło. Tatuś pozwalał na wiele...



 A po obiadku wybrałyśmy się na spacer do lasu. Przyniosłyśmy gałązki i szyszki. Teraz tak pięknie pachnie w mojej kuchni.



A na koniec pochwalę się kolejnymi kartkami. 




Od wczoraj, co chwilę lecą w radio kojarzące się ze świętami piosenki. Ale mojej ulubionej Wham "Last Christmas", bez której nie wyobrażam sobie świąt, jeszcze nie słyszałam. To tak a propos mojego candy, na które serdecznie zapraszam.

środa, 28 listopada 2012

Wtorkowy wieczór (między innymi)

Czas tak szybko mija. Staram się cieszyć każdą chwilą spędzoną z córą. Lekko mnie przeraża powrót do pracy. Po pierwsze nawał roboty do zrobienia, po drugie i najważniejsze - jak ja przeżyję te kilka godzin dziennie bez Mai. Będę cały czas myśleć - czy wszystko w porządku, czy nie płacze za mną... Dla mnie to rozstanie będzie gorsze niż dla niej. 
Ale stop, jeszcze trochę czasu mamy tylko dla siebie. Teraz słodko śpi. A ja przygotowuję się do świąt. 
Teraz na tapecie kartki. Bawię się w scrapbooking. Na razie pięć kartek zrobionych. Jest to pracochłonne, ale lubię to. Tworząc kartkę, nigdy nie wiem jaki będzie efekt końcowy - pomysły rodzą się bowiem w trakcie. 
Na fotkach mój kącik scrapowy:)



Jak widać w tle - wiklinowe wianki czekają na przystrojenie.

Późno już, oj, bardzo późno. Czas spać. Miłej nocy:)