To już prawie 3 lata... Jak ten czas szybko biegnie, jak wiele się zmienia...
Bardzo miło wspominam okres blogowania. To czas, kiedy moja córa była malutka, taka nieporadna. A teraz - istny żywioł: tańczy, wspina się na drzewa, wymyśla fryzury, tworzy przeróżne "prace plastyczne", wymyśla niesamowite historie. Raz jest ukochaną córunią, raz diabełkiem (na szczęście już coraz rzadziej)...
No i jest kochaną starszą siostrą. Nasza Różyczka ma już miesiąc i chyba dlatego zdecydowałam się na blogowy powrót - by utrwalić jej pierwsze chwile na świecie, by potem wracać do nich z uśmiechem.
Chcę dalej tworzyć blog - wirtualny pamiętnik naszej codzienności, by dzięki temu z "uważnością" podchodzić do swojego życia, dostrzegać te chwile, które są warte dostrzeżenia i zapamiętania.
wtorek, 23 maja 2017
piątek, 18 lipca 2014
Przedpokój
Mój przedpokój przejdzie niebawem diametralną zmianę (mam nadzieję, że będzie to niebawem), a na razie pokazuję jak wygląda teraz.
Ławeczka to własnoręcznie przerobiony przeze mnie kawałek kuchennego narożnika. Na niej poduchy, które zakupiłam ostatnio w Jysku (ostatecznie trafią chyba do pokoju Mai:) lub na balkon). Dzięki nim zrobiła mi się romantyczna ławeczka:)
Ławeczka to własnoręcznie przerobiony przeze mnie kawałek kuchennego narożnika. Na niej poduchy, które zakupiłam ostatnio w Jysku (ostatecznie trafią chyba do pokoju Mai:) lub na balkon). Dzięki nim zrobiła mi się romantyczna ławeczka:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

